czwartek, 30 maja 2013

Rozdział 82.

- Eryk! Daj już spokój! Nic mi nie jest! – wrzasnęłam zdenerwowana otwierając drzwi szkoły.
Miałam dość. Całą drogę było tylko: Kitty, co z tobą?, Dobrze się czujesz?, Jesteś jakaś spięta. Boże. Ile można?! Taj jestem spięta, ale chyba każdy by był na moim miejscu. Nie wierzę, że wrócił. Nie chcę nikomu mówić, bo pewnie tylko będą się zamartwiali. Mają swoje problemy i moje nie są im wcale potrzebne. Wszyscy od razu zaczęli się gapić w naszą stronę. Tak, nadal jesteśmy jak jakieś zabytki w tej szkole. Ci ludzie mają ze sobą jakieś problemy! Mam dziś dość wszystkich i wszystkiego. Przede mną zobaczyłam Patryka, który najprawdopodobniej zmierzał do klasy. Uwielbiam tego chłopaka. Uśmiechnęłam się lekko i podbiegłam do niego, po czym skoczyłam mu na plecy. Oczywiście chłopak trochę się przestraszył, ale po chwili złapał mnie.
- Wpadasz dzisiaj do mnie, prawda? – zapytałam śmiejąc się.
- Co? Dzisiaj?
- Matma Patryczku – znowu się zaśmiałam, ale tym razem mi zawtórował.
- Jasne, jasne.
- To teraz pod salę mój prywatny koniu.
Wybuchł śmiechem i próbował mnie zrzucić, ale mu się nie udało, więc zrezygnowany szedł ze mną na plecach, aż pod salę od Fizyki. Oczywiście Nowak szedł obok nas i cały czas z nami gadał.
- Cześć Jake! – krzyknęłam widząc chłopaka naprzeciwko nas.
- Cześć, a gdzie macie Lexi?
- Dziś jej pewnie nie będzie – odpowiedział Eryk zabawnie poruszając brwiami.
Porozmawialiśmy z nim chwilę i szliśmy dalej. Po chwili byliśmy już pod salą. Nie obyło się też od spotkania Casidi, która zrobiła nam zdjęcie i dodawała jakieś swoje komentarze. Nieważne. Mam gdzieś, co ona robi. Nienawidzę tej sztucznej laski. Uważa się za najlepszą. Jasne...

*perspektywa Nialla*

- Patrzcie chłopaki! – krzyknąłem, a ci po chwili siedzieli tuż obok mnie.
Pokazałem im artykuł, który znalazłem w internecie.

Harry Styles i jego nowa dziewczyna!

Harry Styles członek jednego z najpopularniejszych boysbandów tych lat, a mianowicie One Direction był widziany w Polsce razem z dziewczyną. Odkryliśmy już tożsamość blondynki. Jest to niejaka Alexandra Johnson i pochodzi z Polski. Harry Styles najprawdopodobniej poleciał tam, by ją odwiedzić. Wiemy, że przygotował wytworną kolację w jednej z najdroższych restauracji znajdujących się w mieście, w którym gwiazdor aktualnie przebywa, czyli - Warszawie. Czyżby Harry utrzymywał do tej pory związek w tajemnicy? Przypominamy, że w ostatnim wywiadzie powiedział, że jest singlem i czeka na wyjątkową osobę. Może dziewczyna jest tylko kolejną przygodą młodej gwiazdy, dlatego nie chciał o niej mówić całemu światu? Jednak kilka godzin po kolacji piosenkarza z panną Johnson, Harry opublikował zdjęcie z nią na Twitterze. Co o tym sądzicie?

- Czyli już wiemy, gdzie się podziewa Harry – skomentował Liam.
- Dodał wpis na TT? – zapytałem zdziwiony i szybko otworzyłem stronę.
Przeglądaliśmy szybko różne tweety, aż natknęliśmy się na Hazze. Faktycznie dodał zdjęcie i podpis. Czyli jego plan, o którym oczywiście nam nie powiedział się udał. Tylko chwila... On dziękował Katrinie?! Przecież ona powiedziała, że nie ma pojęcia, gdzie on jest...
- Ej, ale co Kat ma z tym wspólnego? – zdziwił się Josh.
- Sam chciałbym wiedzieć – odparłem.
Nie powiem, że mnie to nie zdenerwowało, jednak stwierdziłem, że wszystko sobie z nią wyjaśnię,
gdy tylko wieczorem zadzwoni. Przeglądałem dalej TT, aż natknąłem się na coś interesującego. Czemu ta dziewczyna to dodała?! Dlaczego Katrin, przytula jakiegoś gościa?! Co to do cholery jest?!
- Niall!
- Czego? – warknąłem.
- Uspokój się – skomentował Dan.
- Nie mogę!
- Ej, no chyba jej ufasz – spojrzał na mnie Lou.
- Cholera! Pewnie, że ufam, ale... No czy ty to widzisz?! Kim on do cholery jest?! No i niech zabierze od niej te łapska!
- Stary, wyluzuj – poklepał mnie po ramieniu Liam.
- Czy ty byś wyluzował widząc takie zdjęcie Danielle?
- No pewnie bym się zdenerwował, ale bym z nią to wyjaśnił.
- Ja też z nią to wyjaśnię, ale teraz wybaczcie, ale muszę odreagować.
- Co ty chce...
- Muszę po prostu się na czymś wyżyć! – wrzasnąłem trzaskając drzwiami.

*perspektywa Katrin*

Obiad. Wreszcie 15 minut spokoju od lekcji i tych przeklętych nauczycieli. Siedziałam przy stoliku z Erykiem, Patrykiem, Jake'iem, Amelką, Carmen oraz Nick'iem i próbowałam jakoś uciec przed natarczywym spojrzeniem tego ostatniego. Przerażało mnie to, że cały czas się na mnie patrzy. Próbując o tym zapomnieć wyciągnęłam telefon i postanowiłam napisać do Horana.

Hej skarbie. Co porabiasz?
Tęsknie. K. xx

Położyłam telefon na swoim udzie i dalej grzebałam łyżką w zupie rozmawiając ze znajomymi. Takie wspólne obiady to naprawdę relaksujące sprawy. No i oczywiście ciągłe salwy śmiechu. Nagle mój telefon zaczął wibrować informując, że mam wiadomość. Spojrzałam na wyświetlacz - Niall.

Horan wyszedł, ale my za Tobą tęsknimy. Twoi chłopcy. xx

Zdziwiłam się czytając wiadomość. Nie mówił mi, że gdzieś wychodzi. Poza tym zawsze, gdy gdzieś szedł to zabierał ze sobą telefon, bo wiedział, że lubię z nim pisać w trakcie lekcji.

Gdzie poszedł? Też za wami tęsknie. xo

Telefon długo nie odpowiadał, co mnie trochę niepokoiło, ale w końcu wydał z siebie krótką wibrację.

Nie wiemy. x

Spojrzałam na wyświetlacz i pokiwałam z politowaniem głową. Jasne, oni nie wiedzą...

Nie kłamcie. ;)

- Kitty, też się cieszymy, że nas słuchasz – usłyszałam śmiech Nowaka.
- Tak, tak. Wasza rozmowa jest naprawdę interesująca – zaśmiałam się.
Po krótkiej wymianie zdań na temat tego jaka jestem okropna, bo ich nie słucham dostałam kolejną wiadomość.
Powiedział, że musi się na czymś wyżyć i wyszedł.
Sprawdź TT Kat. xx

Dlaczego kazali mi sprawdzić TT? Szybko zalogowałam się na telefonie "kradnąc" szkolne Wi-Fi i sprawdziłam nowe tweety. Nagle natknęłam się na moje zdjęcie z Patrykiem. Casidi - mogłam się tego spodziewać.
- Cholera – mruknęłam pod nosem zakrywając sobie dłonią usta i zostałam szturchnięta łokciem przez Eryka.
- Co jest? – zapytał szeptem, a w odpowiedzi pokazałam mu tweet. – Cholera.
- Zabiję szmatę – szepnęłam i chciałam wstać, ale zostałam złapana przez Nowaka i posadzona z powrotem.
- Nie rób scen Kitty.
- Przywalę jej!
- Nie!
- Komu przywalisz? – zapytała zdziwiona Carmen.
- Tej pieprzonej "księżniczce" – warknęłam robiąc w powietrzu cudzysłów.
Gdy pokazałam reszcie, co pojawiło się na stronie - nie byli z tego zbyt zadowoleni. Wiedzieli, że jestem osobą publiczną i to od razu zrobi w świecie furorę. Najbardziej w tym wszystkim ucierpi Patryk, bo fani mogą to źle odebrać i jeżeli pójdą na niego hejty, nie będzie zbyt miło. Moje przemyślania na temat tego jak przywalić blondynce, tak by jej twarz się przy tym nie rozpadła przez nadmierny makijaż przerwał dzwonek. Wszyscy wychodzili ze szkolnej stołówki. Szłam pod salę próbując opanować moją złość, ale nie wychodziło mi to. W dodatku po drodze natknęłam się na trzy "księżniczki".
- Co tam Katrin? – wyszczerzyła się w moją stronę Aśka.
- Gówno – warknęłam idąc dalej, ale wtedy usłyszałam ten piskliwy śmiech, przez który zawróciłam i stanęłam twarzą w tapetę z panną Szulc. – Wiem, co kombinujesz i nie uda ci się to.
- Głupiutka. Mi się zawsze udaje – odpowiedziała z kpiącym uśmieszkiem, co doprowadziło mnie do szału.
Przed rzuceniem się na nią powstrzymał mnie Eryk, który przerzucając mnie sobie przez ramię poszedł pod odpowiednią salę. Jeżeli on mnie nie będzie pilnował do końca dnia, to ta dziewczyna będzie trupem...
_____________________________________________

hej, hej. ;)
taki króciutki dziś.
następny już w sobotę. *,*
miłego czytania. ;3

6 komentarzy:

  1. uuu...
    Lubię jak się pojawiają problemy.
    Zazdrosny Horan ♥
    Ciekawe jak odreagowuje? Powiesz to ?
    Do soboty jeszcze tak długo. No ale cóż, trzeba czekać. :>
    Świetny rozdział!

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny rozdział. Czekam na następny.
    Zapraszam do mnie.
    http://love-oflondon.blogspot.com/
    http://niallandchachi.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. JuŻ mnie wkurza ta dziewczyna, a wiem że z tobą się na tym nie skończy ;**** już się boję co będzie dalej !! ;D ale jak rozwali związek Katrin i Nialla to chyba ją zabije !! ;D
    Dobrze że sobota już niedługo !;D
    Kocham <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Kocham, Kocham, Kocham!! <33 ;D Zajebiste, a ta laska ma przewalone patrząc na to, że Katrin przyjaźni się z Alex ;D Coś czuję, że ta "księżniczka" odwiedzi szpital.. xdd ;D Czekam na nexta ;**

    OdpowiedzUsuń
  5. swietny blog zapraszam na mój

    "Dostrzegła mnie!
    Chwyciła moją rękę!
    Dlaczego nie jesteśmy razem?
    Skoro jesteśmy sobie tak bliscy?
    Moja miłość do niej jest tak silna?
    Udaję że jestem szczęśliwy bez niej.
    To jest jedyny sposób w który wyraźnie widzę to co zrobiłem.
    Zdaje się, że łatwo Mi iść naprzód ale bez niej!
    Jedna osoba sprowadziła burzę
    Proszę nie odchodź, robiąc to ranisz mnie!
    Twoja słabość do innego spowodowała Mój ból
    W nocy modlę się żeby wkrótce Twoje serce mnie pokochało."

    To opowiadanie o chorej miłości tajemniczego S i B które darzą Zayna i Lucy za wszelką cenę chcą rozbić ten związek. Przy ty będa musiały pozbyć się kilku osób. Zadania wykonują osoby trzecie czyli Liam Louis Niall parę nastolatków wspierają przyjaciele czylu Harry oraz Ashley

    http://it-was-better-to-die.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Od razu przepraszam za SPAM ;)

    Historia pewnej nastolatki o imieniu Jo, która przez swój błąd musiała zmienić swoje dotychczasowe życie i o wiele za wcześnie dorosnąć.

    „Błyskawice błyszczące na niebie, uderzające gdzieś daleko o ziemię. Samochód jadący po opustoszałej drodze, a w środku dwie kłócące się dziewczyny. Różnią się we wszystkim, nie tylko w wieku, wyglądzie, ale także w zachowaniu. Niby siostry a nie mogą znaleźć wspólnej więzi, która je wcześniej łączyła. Jedna wypomina jej wszystkie błędy które popełniła, druga odpłaca się jej tym samym. Nagle jakieś zwierzę wybiega na drogę. Starsza z nich traci panowanie nad kierownicą próbuje je odzyskać lecz jej się nie udaje i samochód rozbija się o drzewo. Obydwie tracą przytomność. Nie zostaje już nic oprócz kropel deszczu, piorunów i poczucia winy…”

    Zapraszam do czytania mojego opowiadania : http://blog-o-onedirection-jo.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń